poniedziałek, 2 lutego 2015

Samochód do ślubu - trudny wybór...

Mamy datę ślubu na sierpień 2015... Sala zarezerwowana, suknia w szafie, kolorystyka wybrana, zasepół zaliczkowany... A samochód? Jaki wybrać? Oferta ślubnych "powozów" stale się poszerza. Od Chryslerów - te z dużym "grillem" z przodu, po duże fiaty- bardzo w stylu PRL. 
Najczęściej sa to białe auta typu limuzyna, lub co gorsza... bardzo długa limuzyna... albo o dziwacznym kształcie. Auto-kareta? Bardzo proszę! 



A tu wersja dla pary, która chce przyjechać osobno... bardzo symbolicznie i zabawnie :D (w końcu Pan młody nie może zobaczyć sukni przed ślubem!)


Teraz kolor samochodu nie ma znaczenia. Do ślubu jeżdżą srebrnymi, czerwonymi, czarnymi, ecri... ważna jest forma i styl. Długo się zastanawlialiśmy i postawiliśmy na stary, amerykański sportowy samochód. Coś w stylu tego Mustanga. Prawdopodobnie w wersji cabrio.


Zabytkowe, "antyczne" samochody również mają swój urok ale wtedy cała uroczystosć musiałaby być w stylu retro - takie moje zdanie. Oprócz samego samochodu, trzeba też zastanowić się nad przystrojeniem. Często wychodzi tandetnie, wiejsko i bez wyrazu... Chyba będę wolała zajać się tym osobiście. Ten dzień musi być idealny (i samochód też!)


Ostatecznie zostaje nam nasz czerwony Nissan Juke... Białe ozdoby i można jechać! ^^



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz